
Poproszona o komentarz do tej książki, zaczęłam czytać... Czytam, i czytam i nadziwić się nie mogę, ile łask przekazał mi Pan przez tę lekturę. Pisząc ten komentarz, jeszcze łzy lecą mi po policzkach z radości. Jezus, poprzez słowo Piotrka, odpowiedział na prośbę, o której wspominałam na początku.
Może Tobie też Pan Bóg chce coś powiedzieć, bo przecież spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawiać wierzących (1 Kor 1, 21 b).
Patrycja Hurlak
aktorka, autorka książki "Nawrócona wiedźma"
- lubimyczytac.pl
Tytuł: Wyrwani z niewoli
Autor: Piotr Zalewski
Wydawnictwo: Agape
Data wydania: 2014
Data wydania: 2014
Ilość stron: 141
Język: polski
Kategoria: religia
Zaczęło się od tego, że w naszej szkole mówiono o dwójce mężczyzn, którzy mieli pojawić się u nad w celu ewangelizacji. (Więcej o nich na koniec tekstu). Nie muszę chyba pisać jakie wrażenie to na nas wywarło. Oczywiście głupie docinki i śmiechy na ten temat były nieodłączonym elementem rozmów na lekcji religii. Jako klasa mieliśmy nawet plany, aby najzwyczajniej w świecie uciec z tego całego przedstawienia. Po co to komu? Na pewno będą przynudzać. Pewnie są tacy sami jak "moherowe berety". No cóż... zostałam, niczego nie żałuję.
Piotr Zalewski jest młodym chłopakiem, który przeszedł w swoim życiu bardzo dużo. A pisząc bardzo, mam na myśli, bardzo, bardzo dużo. Koszmar, który przeszedł w dzieciństwie na pewno wrył się w jego psychikę i szczerze nie wierzę, aby kiedykolwiek o tym zapomniał. Poza tym Piotrek ma za sobą problemy z narkotykami. Był również złodziejem i krzywdził wszystkich, którzy próbowali go wesprzeć. Typowa "łysa bania" - jak sam siebie określa - która uważa się za wielkiego i groźnego tylko dlatego, że ćpa, pije, kradnie. Wszyscy się go boją, więc jest kimś. Nagle wszystko się wali, a ludzie, których do niedawna nazywał swoimi przyjaciółmi odwrócili się, zostawiając go kompletnie samego. Właśnie wtedy Piotrek postanawia iść do kościoła. Potem sam przyznaje, że był to jego najpiękniejszy dzień w życiu.
"Miałeś w swoim życiu taki dzień, o którym mógłbyś opowiadać wszystkim i wszędzie? Dzień, który pamiętasz tak wyraźnie (...) jakby to było wczoraj? Dzień, który wyrył się w twoim sercu jak pieczęć? Ja miałem taki dzień! (...) Tego dnia zostałem wyrwany z niewoli (...) Tego dnia została mi przywrócona godność i wartość."
Książka nie ma przede wszystkim kogokolwiek nawracać. Sam autor na wstępie zaznacza, że jest to po prostu jego świadectwem, którym postanowił się dzielić. W historii tego młodego chłopaka wydarzyło się wiele złych sytuacji i cierpienia. Piotr nie dość, że był wciągnięty w narkotyki, to popadł również w niewolę pornografii. Był strasznie zniewolony przez co czuł się nieszczęśliwy i w pewnym momencie zrozumiał, że to wcale nie daje mu szczęścia. Właśnie w tym momencie, w najtrudniejszym momencie jego życia postanowił, że pójdzie do kościoła. Więc poszedł. Z jego opisu możemy domyśleć się, że czuł się tam nieswojo, ale w pewnym momencie poczuł niepohamowaną chęć do odbycia spowiedzi świętej. Przyznaje się do tego, że nie był w kościele kupę czasu, nie znał podstawowych modlitw, a jednak coś pchnęło go do spowiedzi. Teraz uważa tę chwilę za jedną z najwspanialszych chwil jego życia.
"W pewnym momencie poczułem, że dla Kogoś jestem najważniejszy na całym świecie (...). "Ja odpuszczam Tobie grzechy, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego". (...) Czułem tak ogromną wolność (...)."
Naprawdę jest mi dość ciężko napisać cokolwiek o tej książce. Mimo że okładka nie należy do najlepszych, a wręcz przeciwnie jest bardzo dziwna i spotkałam się z wieloma komentarzami typu "okładka odstrasza", to gorąco polecam każdemu. Wiem, że tematyka może trochę zniesmaczyć. Ćpun i największa szumowina przeżywa nawrócenie? Wiem, że może budzić to dyskomfort. Żyjemy w czasach, gdzie Kościół i jego wspólnota jest szykanowana, ale uważam, że każdy z nas gdzieś w głębi siebie czuje potrzebę, aby być bliżej Boga. Jakkolwiek to brzmi - nie weźcie mnie teraz za zagorzałą katoliczkę, ponieważ nią nie jestem. Jestem na etapie, gdzie szukam odpowiedzi na wiele pytań i książka Wyrwani z niewoli okazała się być kolejnym punktem zaczepienia. Nie wspomnę również nic na temat tego w jaki sposób została ta książka napisana. Jak pisze Piotrek nie jest ona żadnym arcydziełem. I rzeczywiście tak jest jeżeli chodzi o język. Czytając ją miałam wrażenie, że chłopak napisał ją w prosty sposób. Nie szukał synonimów, nie udawał człowieka oczytanego. Pisał po prostu tak, jak potrafił. Myślę, że jest to jednak plus, a nie minus tej książki. Możemy odczuć dokładnie to, co odczuwał Piotr Zalewski.
Ocena: 8/10
Chciałabym również zaznaczyć to, że bardzo, ale to bardzo cieszę się, że miałam okazję poznać Jacka i Piotrka osobiście. Grupa Wyrwani z niewoli ma na celu ewangelizować młodzież i przestrzegać przed ucieczkami do różnych używek itp. Skłaniają w stronę Bożej Miłości i myślę, że idzie im to bardzo dobrze. Zapraszam do odwiedzenia ich strony na facebooku Wyrwani z niewoli, strony Jacka Heres, przesłuchania twórczości Jacka na youtube a także odsłuchania świadectwa Piotra. Chłopaki są mega pozytywnymi osobami! Warto ich poznać. :)
"Każdy jest umiłowanym dzieckiem Boga. Wy, chłopaki - jesteście wspaniałymi rycerzami Jezusa; a Wy, dziewczyny - cudownymi księżniczkami Pana."
Czy ja już wspominałam, że uwielbiam twój nagłówek?
OdpowiedzUsuńCo to samej książki, mam dość mieszane uczucia i nie wiem, czy udało ci się je we mnie stłamsić
Pozdrawiam
To Read Or Not To Read