Autor: Cassandra Clare
Cykl: Dary Anioła
Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 28 sierpnia 2013 r.
Ilość stron: 512
Kategoria: fantastyka
Doskonale pamiętam szał, który wywołała książka spod pióra Cassandry Clare. Był to czas, kiedy jeszcze nie za bardzo przepadałam za czytaniem książek odpowiednich do mojego wieku. Abyśmy się dobrze zrozumieli - unikałam szerokim łukiem książki młodzieżowe, zwłaszcza fantastykę. A kiedy w owej fantastyce pojawiał się romans, to już w ogóle miałam ochotę spalić taką książkę. Jednak nadszedł moment, że zobaczyłam całą serię na półce w bibliotece. Stwierdziłam, że czas najwyższy ogarnąć o co tak naprawdę chodzi. Dlaczego wszyscy to tak kochają? Wypożyczyłam. Przeczytałam. I do tej pory wracam do niej z bardzo miłą chęcią.
Clary jest zwykłą nastolatką, która mieszka ze swoją mamą. Nie ma ojca, bo jak jest przekonana, zginął on dawno temu. Jednak nie są kompletnie same. Clary ma przy sobie wiernego przyjaciela Samona, a mama Jocelyn - matka Clary - ma ciągłe wsparcie z Luke'u (wybaczcie, jeżeli źle to odmieniłam). Spokojne życie nastolatki wywraca się do góry nogami, kiedy w jednym z klubów widzi dziwną paczkę ludzi, którzy dokonują morderstwa na dziwnej postaci. Od tamtej pory Clary zostanie wciągnięta w dziwny wir jeszcze dziwniejszych historii.
"W tym momencie drzwi się otworzyły, a Jocelyn wydała cichy okrzyk.
– Jezu!
– To tylko ja – odezwał się Simon. – Choć już mi mówiono, że podobieństwo jest uderzające."
– Jezu!
– To tylko ja – odezwał się Simon. – Choć już mi mówiono, że podobieństwo jest uderzające."
Do tej pory pamiętam jak całymi dniami siedziałam nad każdą częścią tego cyklu. Pierwszy tom wciągnął mnie na tyle mocno, że nie potrafiłam się od niego odciągnąć nawet w nocy. Pamiętam te krzyki rodziców, kiedy zamiast smacznie spać ja leżałam pod kołdrą z latarką czołową taty i przewracałam kolejne kartki. Miasto kości jest zdecydowanie tą książką, która może cię rozbawić, wzruszyć, zirytować i wkurzyć na maksa za jednym razem. Jest nieprzewidywalna (no dobra, są małe wyjątki), ciekawa i przede wszystkim autorka wplata w prawie wszystkie sytuacje jakieś śmieszne dialogi, czy zdarzenia. To naprawdę pomaga w odbiorze. Do tej pory zdarza mi się parsknąć śmiechem, kiedy czytam powalające wypowiedzi Jace'a.
"[...]
– Zgadywałeś? Musiałeś być dość pewien, zważywszy na to, że mogłeś mnie zabić.(...)
– Byłem pewny na dziewięćdziesiąt procent.
– Rozumiem.
Ton jej głosu sprawił, że Jace obrócił się i na nią spojrzał. Spoliczkowany, aż się zachwiał. Złapał się za twarz, bardziej z zaskoczenia niż z bólu.
– Za co to było, do diabła?
– Za pozostałe dziesięć procent – powiedziała Clary."
– Byłem pewny na dziewięćdziesiąt procent.
– Rozumiem.
Ton jej głosu sprawił, że Jace obrócił się i na nią spojrzał. Spoliczkowany, aż się zachwiał. Złapał się za twarz, bardziej z zaskoczenia niż z bólu.
– Za co to było, do diabła?
– Za pozostałe dziesięć procent – powiedziała Clary."
Polecam książkę każdemu, kto jest spragniony lekkiej, przyjemnej w odbiorze, ale również ciekawej i wciągającej pozycji. Pomimo tego, że jest to książka skierowana do młodzieży, to myślę, że nawet tym starszym przypadnie ona do gustu. Moim zdaniem jest to historia oryginalna i odbiegająca od typowych młodzieżówek o wampirach, których w tamtych czasach (czyt. lata 2010-1014) było od groma. Świat przedstawiony przez Cassandrę Clare to świat Nocnych Łowców, ale znajdziemy w niej także wiele innych stworzeń. Uważam, że Clare zrobiła kawał dobrej roboty, dlatego z przyjemnością wracam po kilka razy do świata Clary. Po prostu - jeżeli ktoś jeszcze nie czytał - polecam z całego serca!
Ocena: 10/10