poniedziałek, 10 lipca 2017

[19] Zayn - Zayn Malik

Okładka książki ZaynTytuł: Zayn
Autor: Zayn Malik
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 9 listopada 2016 r.
Ilość stron: 296
Tłumaczenie: Krzysztof Skonieczny
Kategoria: biografia/autobiografia/pamiętnik


TA OKŁADKA JEST CUDOWNA - pierwsze co przyszło mi na myśl, kiedy dodałam do koszyka autobiografię na stronie internetowej. Byłam podekscytowana tym, że w końcu będę miała ją na swojej półce w pokoju. Jestem fanką zespołu, który już niestety nie istnieje, tak mówię o One Direction (szok, niedowierzanie) a więc co za tym idzie uwielbiam każdego z jego członków. Mimo wszystko moje serce na dobre porwał Zayn, który swoją decyzją o odejściu z pięcioosobowego składu totalnie mnie złamał. Ale szybko się pozbierałam i doszłam do wniosku, że jeżeli sam o tym zdecydował, to najwidoczniej była to dla niego najlepsza decyzja. 

Sama nie wiem co chciałabym napisać o tej książce. Na pewno trzeba przyznać Malikowi, że się przed nami otworzył. Nie spodziewałam się takiej dawki informacji jaką dostałam przy czytaniu tej książki. Już na samym początku zaszkliły mi się oczy i po chwili musiałam biec do pokoju po chusteczki. Nie mogłam znieść akapitów, gdy pisał o zespole i o tym jak źle mu momentami w nim było. Dopiero w takich okolicznościach człowiek dowiaduje się jak naprawdę wygląda życia jego idola. Mnie to na początku zszokowało, ale później, gdy zaczęłam czytać kolejne strony zaczęłam go rozumieć. Jestem przekonana, że każdy z nas gdyby był na miejscu jakiejkolwiek osoby publicznej po wszystkim miałby serdecznie dość. Także chociaż to było bolesne, to staram się zrozumieć jego postępowanie. 

"Chciałem w studiu śpiewać słowa, które do mnie przemawiają, a nie jedynie powtarzać wersy napisane przez innych." 

Uważam, że Zayn przyłożył się do napisania tej książki (o ile w ogóle sam ją pisał). Wyjaśnił w niej wiele kwestii, które interesowały i intrygowały fanów na całym świecie. Opowiedział w niej wszystko czego nie mógł powiedzieć będąc w zespole. Jako fanka jestem z niego dumna, jakkolwiek to w tej chwili brzmi. Ukrywał to, że One Direction nie było w jego typie, śpiewał nie to, co chciał, więc w końcu podjął bardzo odważną decyzję, aby iść własną solową drogą. Jestem bardzo szczęśliwa, że w tym momencie, w którym się znalazł może spokojnie powiedzieć, że robi to, co naprawdę kocha i nikt nie stawia przed nim przeszkód. Historia, która zamieszczona została na kartkach papieru daje czytelnikowi do zrozumienia. A zwłaszcza  fanom, którzy oskarżali Zayna o egoizm po odejściu z 1D. Książka otwiera oczy wszystkim, którzy kiedyś z wyczekiwaniem siedzieli przed komputerem, aby obejrzeć najnowszy teledysk tych pięciu głupków. Cieszę się, że ją przeczytałam i myślę, że niejednokrotnie do niej wrócę. 

Wtrącę jeszcze coś, co bardzo mi się spodobało podczas czytania książki. Wszystkie piosenki, które zdołał do momentu wydania książki napisać  i nagrać Zayn zostały w pewien sposób objaśnione na stronach autobiografii. Gdzieś pomiędzy rozdziałami pojawia się tytuł piosenki, a pod spodem krótka notka odnosząca się do dzieła. Bardzo spodobał mi się ten pomysł, ponieważ fani mogą lepiej zrozumieć to, co chciał przekazać Zayn podczas śpiewania danej piosenki. 

Oprócz tego, że myśli, które Zayn przelał na papier są bardzo osobiste i trafiają do serca, to chciałabym pozachwycać się jeszcze na samym wydaniem. CO TO BYŁO! Jeszcze nigdy nie miałam w ręku tak pięknej i wprost idealnej autobiografii. Bardzo podoba mi się oprawa graficzna. Czcionka jest przystępna dzięki czemu szybko się czyta i jednocześnie nie męczy się przy tym wzrok. Zdjęcia, które zostały zamieszczone w książce wielokrotnie spowodowały, że moje serce waliło z niewyobrażalną prędkością. Zdecydowanie Wydawnictwo Otwarte zrobiło tutaj kawał znakomitej roboty - moje oczy dzięki wam w końcu są szczęśliwe! 

"Patrząc z dystansu, uświadamiam sobie, że będąc częścią One Direction, miałem okazję zrozumieć, że właśnie tego potrzebuję - odnaleźć własne brzmienie." 

O tej książce mogłabym pisać jeszcze wiele, i wiele, i wiele... Ale nie na tym tu to polega. Zayn zdecydowanie nie jest dla każdego. W tym momencie mogę jedynie powiedzieć, że wszystkich, którzy kiedykolwiek wspierali One Direction lub, którzy wspierają Zayna Malika w karierze solowej odsyłam właśnie do tej autobiografii. Natomiast wszyscy inni, którzy nie przepadają ani za zespołem, ani za Malikiem muszę zostawić z pustymi rękoma. Tak to już z biografiami bywa... 


Ocena: 10/10 

12 komentarzy:

  1. Lubiłam kiedyś 1D, ale chyba nie nazwę się fanką. Zayna też w pewnym sensie darzę sympatią, ale chyba nie tak dużą, by czytać jego autobiografię :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na recenzję "Aniołów i demonów"! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fanka zespołu nie byłam, ale książka wydaje się być ciekawa, gdyż możemy się z niej dowiedzieć szczerej prawdy, często uważamy, że życie osoby sławnej jest takie interesujące, a tu się okazuje, że bywa wręcz przeciwnie.
    Okładka faktycznie przyciąga uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja wciąż mam durną nadzieję, że 1D się reaktywuje i zagra choć jeden koncert w Polsce. Wiem, nadzieja matką głupich, tak przynajmniej mówią...:D
    Raczej nie przeczytam, bo Zayn nigdy nie był moim ulubieńcem, ale gdyby Harry wydał książkę... No, to by było dopiero coś! :D

    Pozdrawiam ciepło,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale też nadzieja umiera ostatnia! :D
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Może kiedyś przeczytam o Zaynie, ale na razie muszę się pogodzić z sytuacją 1D :P
    Zresztą Harry to mój ulubieniec i jego piosenek słucham nałogowo :D
    Dołącz do wymiany pocztówkowej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, haha :D Też powoli oswajam się z myślą, że każdy zaczął działać sam :D

      Usuń
  5. Do 1D nic nie mam po prostu ich nie słucham, ale tę biografię mam zamiar przeczytać :D Ostatnio była mega tania na znaku, a więc może jeszcze kiedyś będzie..

    Hubert z Thelunabook
    http://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten pan to zupełnie nie moje klimaty. Nigdy nie pałałam miłością do 1D, ale w sumie teraz jak każdy poszedł w swoją stronę, to ich solowe piosenki wpadają w ucho

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy woli co innego :3
      Również pozdrawiam!

      Usuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia