piątek, 23 czerwca 2017

[15] TBR na lato!

Jakie to jest piękne uczucie, gdy siadasz do komputera i piszesz posta z myślą o tym, że czekają cię dwa miesiące totalnie wolne od szkoły i wszystkich obowiązków z nią związanych. Nie wiem jak Wy, ale już od grudnia odliczałam dni. Moja idealna, najcudowniejsza szkoła jest po prostu... świetna. Nie ma nic lepszego niż codziennie wstawanie do niej i spędzanie kilka godzin z tymi nauczycielami. Ah. Najlepiej. 

Koniec ironii. Czas na książki!


Znalezione obrazy dla zapytania 13 powodów lubimy czytać
1. 13 powodów - Jay Asher

Czyli książka, która opanowała dosłownie cały internet. Bez bicia przyznaję, że najpierw obejrzałam serial. Całe szczęście nie należę do tych osób, które wolą najpierw przeczytać książkę. W tym wypadku kompletnie mi to nie przeszkadza i grzecznie czekam na paczuszkę, która ma przywieźć jeden egzemplarz wprost do mojego domu. 




Znalezione obrazy dla zapytania miasteczko darkmord





2. Miasteczko Darkmord - Shane Hegarty 

Bo chcę. Bo podoba mi się okładka. Bo mogę. Książka, o ile dobrze wiem, jest dla dzieci. Ale kto powiedział, że muszę trzymać poziom i czytać książki odpowiednie dla swojego wieku? 





Znalezione obrazy dla zapytania igrzyska śmierci
3. Igrzyska śmierci - Suzanne Collins 

Co z tego, że czytałam to już dwa razy? Lubię wracać do tej pozycji. Zwłaszcza w wakacje. Sama nie wiem dlaczego. Po prostu najmilej mi się ją wtedy czyta. 












Znalezione obrazy dla zapytania zayn malik lubimyczytać
4. Zayn - Zayn Malik 

Jak mogłabym tego nie przeczytać? Moje słoneczko, przez które przepłakałam kilka dni, kiedy dowiedziałam się jaką decyzję podjął względem zespołu. Mimo wszystko nigdy go nie opuszczę i zawsze będę wspierać w tym, co robi. 







Znalezione obrazy dla zapytania rok 1984

5. Rok 1984 - George Orwell 

Mam ją na swojej półce już chyba rok i tak się za nią zabieram, i zabieram, i zabieram... się zabrać nie mogę, a zdaję sobie sprawę, że chyba czas najwyższy to zrobić. Nie tylko ze względu na to, że prawdopodobnie będzie to moja lektura. Przynajmniej dla przyzwoitości wypadałoby sięgnąć po jakikolwiek klasyk "samemu z siebie". 






Znalezione obrazy dla zapytania naznaczeni śmiercią


6. Naznaczeni śmiercią - Veronica Roth 

Również ten sam powód. Wypadałoby, nie o ile z przyzwoitości o ile z tego powodu, że leży na mojej półce od swojej premiery, która była w lutym (jeżeli się mylę, to nie zjedźcie mnie na dole, tylko grzecznie zwróćcie uwagę). Poza tym mam ją od kilku miesięcy u siebie w domu, zachęca mnie swoim opisem, a jakoś nigdy nie mogę znaleźć dla niej czasu. Czas to zmienić. 





Znalezione obrazy dla zapytania zanim się pojawiłeś książka


7. Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes 

Kiedy szał na tę książkę minął ja mogę spokojnie po nią sięgnąć. W dodatku sam fakt, że mam ją w swojej bibliotece i nie muszę wydawać pieniędzy skłania mnie do poświęcenia jej trochę czasu w wakacje. 




Znalezione obrazy dla zapytania kiedy odszedłeś książka






8. Kiedy odszedłeś - Jojo Moyes 

No bo skoro pierwsza część, to i druga, tak? 







Znalezione obrazy dla zapytania remigiusz mróz kasacja

9. Remigiusz Mróz - Kasacja 

Przeczytałam Parabellum, zaczęłam Ekspozycję, więc chyba czas wziąć się za Kasację i poznać najbardziej lubianą bohaterkę wykreowaną przez Mroza. Mam nadzieję, że się nie zawiodę i również porwę się w wir wydarzeń przedstawionych przez mojego mistrza. 











Na tym bym zakończyła swoje plany na wakacje. Zdaję sobie sprawę z tego, że dziewięć książek to żaden wyczyn, zwłaszcza wtedy, gdy ma się wolne całe dwa miesiące. Jednak doskonale siebie znam i jestem przekonana, że podczas wakacji dorzucę do tej listy jeszcze kilka innych tytułów. Prawdopodobnie kilka wyżej wymienionych książek w ogóle nie zacznę, ale mimo wszystko będę się starała. Mam zamiar czytać dużo - ale te książki są mimo wszystko takimi must read. Pewnie w tym momencie zaprzeczyłam sama sobie. Ale co tam. Mam nadzieję, że rozumiecie co mam na myśli. 

W momencie kiedy to piszę siedzę na swoim wygodnym, ciepłym łóżeczku o godzinie 23:48 i oglądam Ojca Mateusza na swoim ulubionym kanale TVP Seriale i zastanawiam się po co ja w ogóle Wam o tym piszę. Ale cóż, jestem dziwną osobą. 

Jednak w momencie kiedy zostanie opublikowany ten post będę prawdopodobnie cieszyła się zakończeniem roku i zdaniem do drugiej klasy. Znając mnie i moje przyjaciółki będziemy zajadać się ciastem lub kurczakami. No cóż... W każdym razie już teraz chcę Wam życzyć dobrze spędzonych wakacji, zaczytanych dwóch miesięcy i przede wszystkim bezpiecznego wypoczynku! 

Psst, ogólnie rzecz biorąc, do jakiej klasy właśnie dostaliście promocję?

środa, 21 czerwca 2017

[14] Niebezpieczne kłamstwa - Becca Fitzpatrick

Okładka książki Niebezpieczne kłamstwaTytuł: Niebezpieczne kłamstwa
Autor: Becca Fitzpatrick
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 11 maj 2016 r.
Ilość stron: 424
Tłumaczenie: Mariusz Gądek
Kategoria: literatura młodzieżowa

Czytałam już jedną książkę tej autorki i wtedy stwierdziłam, że w sumie to podoba mi się jej styl pisania. Historia wciągnęła mnie na tyle bardzo, że nie potrafiłam się od niej oderwać, dlatego gdy zobaczyłam w swojej bibliotece Niebezpieczne kłamstwa i zwróciłam uwagę na nazwisko widniejące na okładce, wcale się nie zastanawiałam nad tym czy warto to czytać. Po prostu wyjęłam z półki i zadowolona podeszłam do pani przy biurku. 

Tak jak już wspomniałam miałam do czynienia z panią Fitzpatrick i utrwaliły się w mojej pamięci jako bardzo miłe wspomnienia. Poza tym po przeczytaniu opisu z tyłu książki pomyślałam, że może być ciekawa i trochę inna od każdej innej pozycji dla nastolatków. Schemat poznania tajemniczego chłopaka, w którym w pewnym momencie główna bohaterka się zakochuje może i jest nam wszystkim znany, ale cała reszta historii jest naprawdę kompletnie czymś innym i cieszę się, że w końcu miałam okazję przeczytać książkę w takim stylu. 

Na samym początku poznajemy młodą dziewczynę, która w swoim młodzieńczym wieku przeszła wiele. Najpierw rozwód rodziców, potem uzależnienie matki od narkotyków, a na sam koniec była świadkiem zabójstwa mężczyzny w jej domu. Kiedy decyduje się zeznawać przeciwko dilerowi jej matki, który dopuścił się zabójstwa zostaje objęta programem ochrony świadków i w tym samym momencie Estella znika, a na jej miejsce pojawia się Stella. Dziewczyna od tej pory musi zacząć kompletnie nowe życie i uważać na to co robi, ponieważ każdy zły ruch może sprowadzić na nią śmiertelne niebezpieczeństwo. 

"Wszyscy jesteśmy skazani na popełnianie błędów, ponieważ tylko w ten sposób możemy się czegoś nauczyć. Ale niektóre lekcje są trudniejsze od innych."

Historia nastoletniej Stelli naprawdę różni się od setki innych książek, które zostały oznaczone etykietą "młodzieżowe". Biorąc do ręki właśnie tę książkę byłam pewna, że autorka po raz kolejny zafundowała nam przygody pełne wrażeń i szoku. Po lekturze "Black Ice" byłam prawie pewna, że długo nie będę mogła otrząsnąć się po tym, gdy w końcu skończę Niebezpieczne kłamstwa. Może właśnie dlatego mój zapał zgasł po kilkudziesięciu pierwszych stronach. Powieść nie jest na pewno kolejną durną opowiastką o tym jak nastolatka spotyka prawdziwego bad boya i od razu się w niej zakochuje. Mimo wszystko już od pierwszego momentu, kiedy Stella ma okazję poznać Cheta czytelnik domyśla się, że pomiędzy tą dwójką dojdzie do gorącego romansu. W tym przypadku lektura stała się odrobinę przewidująca, ale mimo wszystko historia została napisana tak, że nie sposób było ją odłożyć "na później". 

Niestety gdzieś mniej więcej w połowie przekonałam się, że nie zawsze warto wierzyć we wszystko co zostało napisane z tyłu okładki. Nie chcę umieszczać w swoich recenzjach spoilerów, ponieważ może zajrzy tutaj ktoś, kto jeszcze nie miał okazji przeczytać Niebezpiecznych kłamstw, niemniej jednak byłam zawiedziona faktem, że wszyscy wokół Stelli zostali jasno opisani jeżeli chodzi o stosunek do samej głównej bohaterki. Nie jestem pewna czy wyraziłam się jasno. To znaczy wszyscy, którzy stanęli na jej drodze byli od razu "naznaczeni" jako nieprzyjaciele i przyjaciele. Miałam nadzieję, zwłaszcza w takiej tematyce książki, na jakichś fałszywych znajomych, ale się przeliczyłam. I chociaż samo zakończenie książki sprawiło, że nerwowo kręciłam się na łóżku, to ostateczny koniec nie był jednak tym, czego osobiście oczekiwałam. 

"[...] wydaje mu się, że łatwiej jest zakleić ranę plastrem, niż ją otworzyć i porządnie wyczyścić."

Podsumowując Niebezpieczne kłamstwa są książką młodzieżową o dość nietypowej historii, ale mimo wszystko wciąż trzymająca jeden schemat względem romansów pomiędzy młodymi. Książka lekka, ponieważ styl pisania autorki jest bardzo przystępny. Uważam, że historia idealnie nadaje się na odprężenie i odskoczni od "poważniejszych" książek. Naprawdę bardzo miło spędziłam przy niej czas, chociaż nie spełniła w stu procentach moich oczekiwań. 


Ocena: 6/10 

poniedziałek, 19 czerwca 2017

[13] Makbet - William Shakespeare

Znalezione obrazy dla zapytania makbet william szekspirTytuł: Makbet
Autor: William Shakespeare
Wydawnictwo: Zielona sowa
Data wydania: 2000 r.
Ilość stron: 106
Tłumaczenie: Maciej Słomczyński
Kategoria: dramat

Długo zastanawiałam się nad tym czy aby na pewno pisać tę recenzję. Przeczytałam - bo musiałam. Profil z rozszerzonym językiem polskim do czegoś zobowiązuje. Jednak po długim namyśle doszłam do wniosku, że, hej, w końcu nawet mi się to spodobało. Dlaczego więc miałabym o tym nie napisać? W końcu to Shakespeare, każdy powinien znać! 

Wspomnę jeszcze tylko o tym jakież było moje przerażenie, kiedy na jednej z lekcji moja nauczycielka języka polskiego wspomniała, że właśnie ta książka będzie naszą kolejną lekturą. Spochmurniałam, nadęłam usta i spojrzałam na nią wzrokiem mówiącym "chyba sobie pani żartuje". Doskonale pamiętam moje przeżycie z Romeo i Julia, które było wprost fatalne. Wiem, że nie powinnam publicznie pisać w taki sposób o klasyku, ale niestety tak właśnie było. Nie zapamiętałam tej lektury jako super książkę o pięknej miłości i oddaniu. Hej, w końcu romans zakończył się kilkoma zgonami (kilkoma? powiedźcie, że wcale nie zaliczyłam wtopy!). Ale przechodząc do Makbeta, to własnie on jest tutaj "gwiazdą tego wieczoru". 

Historia rozpoczyna się w momencie, gdy Makbet wraca do swojego miasta wraz ze swoim wiernym przyjacielem Banko. W nieoczekiwanym momencie na ich drodze pojawiają się trzy wiedźmy, które mają ważną wiadomość dla dwóch mężczyzn. Czarownice ujawniają swoje przepowiednie i kiedy jedna z nich dotycząca Makbeta nieoczekiwanie szybko się spełnia nasz główny bohater popada w rządzę władzy. Muszę tylko wtrącić, że Banko jest w tym momencie postacią naprawdę wiarygodną i moim zdaniem chyba najlepiej wykreowanym bohaterem, który zachował racjonalne myślenie. Chociaż przyjaciel Makbeta go ostrzega, to ten już zaczyna swoją bitwę z losem. 

"Wyglądaj jako kwiat niewinny, ale niechaj pod kwiatem tym wąż się ukrywa."

Nie mam zielonego pojęcia ile osób czytających ten post czytało tę książkę, ale jakkolwiek to brzmi, to Makbet naprawdę mi się podobał. W klasie wiele razy słyszałam zdania, które miały na celu wyśmiać autora i jego bujną wyobraźnię. No, akurat to trzeba tej mojej klasie przyznać - naprawdę trzeba mieć bujną wyobraźnię, aby napisać taki dramat. I absolutnie nie mówię to w sposób złośliwy czy broń Boże chcę obrazić autora. Po prostu uważam, że książka chociaż ciekawa, to ogólnie rzecz biorąc nieco przerażająca i dość brutalna. Tak, zdecydowanie brutalna. 

Makbet od razu wpada w pułapkę zastawioną przez trzy czarownice. Myślę, że jednak jego zapał do dotarcia na szczyt władzy z czasem by zgasł gdyby nie jego urocza żona - Lady Makbet. Ah, ta kobieta. Gdy z czasem o tym myślę, to stwierdzam, że w tym momencie idealnym określeniem tej bohaterki będzie wyrażenie femme fatale, bo to zła kobieta była. Uważam, że właśnie Lady Makbet dodawała całej historii tej nuty tajemniczości historii. Gdyby nie jej presja i ciągłe wytykanie mężowi jego tchórzostwa, to jestem w stu procentach przekonana, że osoby, które straciły w tej książce życie na pewno by pożyły nieco dłużej. Poza tym uważam, że Makbet był jednak słabym mięczakiem, ponieważ uległ całkowicie jednej, bezbronnej kobiecie. Rozumiem, że była to kobieta jego życia, ale mimo wszystko. To do czego ona go nakłoniła było poniżej godności. 

"Co ma przyjść, przyjdzie, co ma minąć, minie;
                                                  W dni najburzliwsze czas jednak płynie."

Makbet jest dramatem krótkim i czyta się go naprawdę szybko. Jedynym problemem może być język, bo w tym momencie zdecydowanie nie mogę napisać, że jest to lekka książeczka na godzinę góra dwie. Sama będąc na rozszerzeniu z języka polskiego miałam niejednokrotnie problemy, aby do końca zrozumieć to, co przed sekundą przeczytałam. Mimo wszystko książkę uważam za... no własnie. Tutaj sama nie wiem co mam napisać. Podobała mi się. Jest to w pewien sposób klasyk. Ale czy można napisać o historii, w której występują trzy wredne czarownice, których przepowiednie skłaniają jednego bohatera do dążenia do władzy i jego żonie wywierającej na nim taką presję, że w tym całym amoku dopuszcza się do morderstwa osób bardzo z nim związanych, że jest to książka fajna? Sama nie wiem jak to ująć. Pomimo swojego minimalnego dziwactwa historia Makbeta mi się spodobała i uważam, że każdy (no dobra, może nie każdy, ale każdy będący na rozszerzeniu języka polskiego!) powinien po nią sięgnąć. 


Ocena: 9/10 

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia