środa, 25 stycznia 2017

[6] - Siedem prób - Vikas Swarup

Okładka książki Siedem prób

A zaczęło się jak w bajce: pewnego dnia obcy mężczyzna podchodzi w świątyni do młodej anglistki, która pracuje jako ekspedientka. Mówi, że jest właścicielem największego indyjskiego konsorcjum. „Mam dla pani propozycję, coś, co na zawsze zmieni pani życie. Proponuję szansę zarządzania firmą o wartości dziesięciu miliardów dolarów”.
- lubimyczytac.pl
To już druga książka tego autora, która pojawia się na tym blogu. Slumdog. Milioner z ulicy skradł moje serce, dlatego jak najszybciej starałam się dorwać Siedem prób. Poprzednia książka była naprawdę wciągająca i bardzo ciekawa. Spodziewałam się, że ta pozycja zwali mnie z nóg. Niestety nieco się przeliczyłam. Co nie oznacza, że książka jest nudna, czy beznadziejna! 

W historii poznajemy młodą kobietę, która pracuje w sklepie z gadżetami RTV i AGD. Żyje w biedzie, jej młodsza siostra kompletnie w niczym nie pomaga, a u matki stwierdzono groźną chorobę. Jako dziecko przeżywała koszmar ze swoim ojcem tyranem. To przez niego jej druga siostra odebrała sobie życie. Więc mogłoby się wydawać, że Sapna jest skazana na porażkę w swoim życiu. I przyznam, że przez moment nie dawałam jej szans na to, aby odbiła się od dna. Pomimo że jest bardzo pracowitą i mądrą dziewczynę. I wtedy pojawia się starzec, który oferuje jej życie w ciągłym bogactwie, ale nic za darmo! Jest pewien haczyk.

"Znajomość świata to spryt; poznanie samego siebie do mądrość."

Oczywiście można się domyśleć, że schemat książki jest prosty. Praktycznie taki sam jak w wyżej wymienionej książce. Każdy kolejny rozdział, to nowa próba, którą musi przejść Sapna, aby przejąć firmę starca. Muszę przyznać, że Vikas Swarup zaskakuje mnie swoją pomysłowością. Historie, które przeżywa bohaterka na każdej stronie książki, to duże doświadczenie jakie przydałoby się jej w dalszym życiu. Przyznam jednak, że niektóre momenty książki jak dla mnie są nieco naciągane, a czasem nawet nieprawdopodobne. Mimo wszystko żywię do niej jakąś sympatię. Pomijając dosłownie kilka momentów, których nie mogłam znieść, to resztę książki czytałam z otwartą buzią. Niektóre zachowania Sapny po prostu mnie zaskakiwały i wtedy z czystym sumieniem mogłam powiedzieć, że ta kobieta potrafi zaskoczyć chyba każdego. Poza tym świat, który opisuje autor jest niesamowity. Zetknięcie się dwóch totalnie innych norm społecznych daje nam do zrozumienia, że nie zawsze jest tak pięknie, jak przedstawiają nam to telewizja, czy internet. 

"Jakie olśniewające wydaje się życie, kiedy należysz do tych, co uzdrawiają, a nie do tych, co krzywdzą!"

Podsumowując uważam, że książka choć nie wnosi wiele do naszego życia, to jest to idealna pozycja dla osób, które lubię nietypowe historie. Vikas Swarup zdecydowanie wniósł na moją półkę coś nowego. Poza tym czyta się ją bardzo lekko i szybko. Zdecydowanie polecam Siedem prób jak i Slumdog. Milioner z ulicy głównie ze względu na to, w jaki sposób ukazane są tamtejsze realia. 

Ocena: 7/10


3 komentarze:

  1. Bardzo chętnie zmierzę się z tą powieścią. Zapowiada się obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno zastanowię się nad czytaniem tej książki, bo jest wydaje się ciekawa i przyjemna w odbiorze :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi dość ciekawie, aczkolwiek się zobaczy xd

    Obserwuję!!

    Pozdrawiam
    toreador-nottoread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia