czwartek, 5 listopada 2015

[2] Gwiazd naszych wina - John Green

Okładka książki Gwiazd naszych winaTytuł: Gwiazd naszych wina
Autor: John Green
Wydawnictwo: Bukowy las
Ilość stron: 312
Tłumaczenie: Magdalena Białoń-Chalecka
Ocena: 4/6



Bardzo długo broniłam się przed tą książką. Im więcej było o niej głośno, tym moja chęć przeczytania jej szybciej gasła. W końcu stwierdziłam, że sobie ją odpuszczę. Postanowiłam przeczytać ją, kiedy przypadkiem zdarzy się taka okazja. Nie musiałam długo czekać. Pewnego dnia dostrzegłam ją w szkole. W dłoniach mojej kochanej Zuzi - przyjaciółki z klasy. I tak zaczęła się moja przygoda z Gwiazd naszych wina.

Dalej jednak miałam do niej mieszane uczucia. Zabierałam się do niej z małą chęcią, a wszystko przez taką, a nie inną tematykę książki. Jestem osobą, która nie przepada za czytaniem i słuchaniem o ciężkich chorobach, które spotykają ludzi. W końcu jednak się przełamałam i otworzyłam książkę.

John Green postanowił opowiedzieć nam historię pewnej nastolatki, która choruje na raka. Postawa Hazel jest dość zaskakująca i przez cały czas, gdy czytałam książkę uświadamiałam sobie, że ta dziewczyna była naprawdę dzielnym człowiekiem. Bez żadnych skrupułów przedstawiała straszną rzeczywistość, którą przygotował dla niej los. Myślała trzeźwo, nie bała się mówić o śmierci. Wiedziała, że może umrzeć każdego dnia, ale pomimo tego się nie poddawała. Aż pewnego dnia na spotkaniu grupy wsparcia poznała przystojnego chłopca o imieniu Augustus. Szybko orientuje się, że Gus jest wspaniałym chłopakiem. I wtedy wszystko się zaczyna...

" - Okay - powiedział, gdy minęła cała wieczność. - Może "okay" będzie naszym "zawsze".
- Okay - zgodziłam się. " 

Chyba jeden z najbardziej znanych cytatów z książki Greena. 

Przedstawiona historia jest naprawdę poruszająca. Jak wspomniałam wcześniej, byłam bardzo zaskoczona postawą Hazel. Nie potrafię wyobrazić sobie jak wiele trzeba mieć w sobie siły, aby się ze wszystkim pogodzić. Żyła w przerażającej świadomości, której każdego dnia stawiała czoło. Rewelacyjnie wykreowana postać autora ulubionej książki nastolatki. Muszę przyznać, że miałam ubaw z całej sytuacji, która miała miejsce w Holandii. Bardzo polubiłam również Isaaca i jego bezpośredniość. Jakże ubolewałam nad jego stratą wzroku! A główni bohaterowie? No cóż, jak można ich nie lubić? Dwójka ludzi, którą połączyła miłość do książek i choroba. Wspaniałe! Aż do samego końca, na którym wylałam tone łez. 

"Ślady, które ludzie pozostawiają po sobie, zbyt często są bliznami" 

Mimo wszystko książka nie zajmuje miejsca w mojej liście najlepsze z najlepszych. Historia poruszająca i czasem zabawna w pewnych momentach była po prostu za szybko realizowana. Miałam nadzieję, że zdążę wciągnąć się w wir sytuacji. Niestety, gdy tylko to zrobiłam, to ze smutkiem stwierdziłam, że to już koniec. Oczywiście są to tylko moje odczucia. 

Książka lekka w odbiorze. Idealna dla młodzieży. Ciekawy pomysł, jednak wspomniałam na samym początku, że nie przepadam za taką tematyką ze względu na prywatne sprawy. Dlatego właśnie moja ocena to 4/6. Muszę przede wszystkim zaznaczyć, że ani trochę nie żałuję, iż sięgnęłam po tą lekturą i jestem pewna, że sięgnę po jeszcze inne autorstwa Johna Greena.

Wyzwanie książkowe: została sfilmowana 

sobota, 19 września 2015

[1] Slumdog. Milioner z ulicy - Vikas Swarup


Okładka książki Slumdog. Milioner z ulicyTytuł: Slumdog. Milioner z ulicy 
Autor: Vikas Swarup 
Wydawnictwo: Amber 
Ilość stron: 317 
Tłumaczenie: Łukasz Praski 
Ocena: 5/6


Widząc tę książkę na półce w empiku, nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Wszystko za sprawą wspaniałej ekranizacji, którą miałam okazję obejrzeć aż trzy razy! Postanowiłam zaopatrzyć swoją domową biblioteczkę tą pozycją, również z innego powodu. Moje serce całkowicie oddane jest krajom Azji, dlatego wszystko co jest z nimi związane, musi znaleźć miejsce w moim pokoju.

Byłam w euforii, kiedy w końcu mogłam opuścić sklep ze Slumdogiem w ręku. Nie mogłam doczekać się momentu, gdy usiądę wygodnie na łóżku i oddam się w wir fascynujących, a czasem bardzo zabawnych, historii młodego chłopaka. Jak wspomniałam wcześniej, adaptacja filmowa, moim zdaniem, jest genialna, dlatego postawiłam wysoką poprzeczkę książce. 

Historia zaczyna się w momencie, kiedy do domu chłopaka wpada policja z nakazem aresztowania pod zarzutem oszustwa w teleturnieju, w którym odpowiadając na dwanaście pytań, wygrał miliard rupii. Teraz torturowany ma przyznać się do winy. Haczyk kwi w tym, że Ram rzeczywiście znał odpowiedzi bez podpowiadania osobom z widowni. Tak więc chłopak opowiada dwanaście epizodów ze swojego życia, które dały mu odpowiedź na pytania. 

Czytałam tą książkę jednym tchem. Muszę przyznać, że ani trochę nie zawiodłam się na swoich oczekiwaniach. Wymagałam miłych, wzruszających i pouczających historii, od których nie będę mogła się oderwać i tak się stało. Największym zaskoczeniem było to, iż historia z książki kompletnie nie pokrywa się z tym, co zostało przedstawione w filmie. Jedyne co zostało z książki, to główny wątek. Zostały również zmienione imiona postaci a także ich pokrewieństwo! Uznaję to jednak za ogromny plus, ponieważ mogłam wciągnąć się w tą samą historię na nowo i na nowo ją przeżywać.

Niesamowite zwroty akcji, tajemnice i czarne charaktery, które liczyły tylko na zagmatwanie w życiu chłopaka są idealnie dopracowane. Ile razy złapałam się na rozczarowaniu na danej postaci. Wszystko jednak nabiera dzięki temu charakteru, dlatego przy najmniejszych okazjach polecam własnie dzieło Vikasa Swarupa - autora, któremu zawdzięczam wiele momentów, które wywarły na mnie przeróżne uczucia.

"Dawno temu uświadomiłem sobie, że marzenia mają władzę tylko nad twoim umysłem; ale pieniądze dają ci władzę nad umysłami innych" 

Podsumowując książka rozkochała mnie w sobie. Jest idealną pozycją na wieczory, dlatego że czyta ją się przyjemnie i lekko. Wydaje mi się również, że jest to też całkiem nowa historia, która powinna przypaść do gustu naprawdę każdemu. Świetna książka, świetny świat i świetnie wykreowane postacie.

Wyzwanie książkowe: napisana przez mężczyznę 

sobota, 12 września 2015

1CarlySky - czyli trochę o mnie

Hej! ♥ 

Znalazłeś się na blogu, który poświęcony będzie głównie książkom, nieustającemu przedmiotowi w moim życiu. 
Mam na imię Karolina i mam piętnaście lat. Obecnie uczę się w trzeciej gimnazjum i z lekkim strachem oczekuję egzaminów gimnazjalnych. Nie mam żadnych szalonych zainteresowań, oprócz czytania książek oraz pisania. Kilka razy próbowałam pisać opowiadania na blogosferze, ale słabo to wychodziło. Pozostałam przy pisaniu "do szuflady" i może w odpowiednim momencie grono odbiorców się zwiększy. Na razie pozostaję przy swoich doradcach. Mam dwa psy; Owczarki Niemieckie oraz chomika. Nie zobaczycie mnie bez telefonu w ręku, a ci co mnie dobrze znają, wiedzą, że w mojej torbie zawsze znajdzie się książka. Mam nadzieję, że blog będę prowadziła systematycznie i że moje wpisy będą chociaż w małym stopniu interesowały molów książkowych. 
W tym momencie się z Wami żegnam i zapraszam do obserwowania, aby dowiadywać się o nowych postach. 
Do zobaczenia! 

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia