A zaczęło się jak w bajce: pewnego dnia obcy mężczyzna podchodzi w świątyni do młodej anglistki, która pracuje jako ekspedientka. Mówi, że jest właścicielem największego indyjskiego konsorcjum. „Mam dla pani propozycję, coś, co na zawsze zmieni pani życie. Proponuję szansę zarządzania firmą o wartości dziesięciu miliardów dolarów”.
- lubimyczytac.pl